Proeutanatyczna służba zdrowia

W każdym szpitalu znajdzie się ktoś, kto za łapówkę zgodzi się podać choremu zabójczy środek. I tego nic nie zmieniło. Ludzie za pieniądze są gotowi na wiele. Nawet za marny grosz potrafią odebrać życie innemu człowiekowi. Jednak eutanazja to nie tylko zabicie, ale i nie uratowanie chorego. Jeśli więc lekarz zwleka z podaniem koniecznego dla chorego leku, masz prawo myśleć, że umyślnie chce spowodować śmierć chorego.

Jeśli ktoś powiedziałby, że wszyscy ludzie w służbie zdrowia dążą do zabicia chorych, byłoby to krzywdzące dla niektórych osób. Jeżeli jednak usłyszymy, że służba zdrowia ma politykę proeutanatyczną, zastanowimy się nad tym. Dlaczego? Zastanawiać może brak środków na leczenie pacjentów, pomimo, ze płacą za to słono. Do ZUS-u płacimy na ubezpieczenie zdrowotne bardzo dużą kwotę w stosunku do zarobków w naszym kraju. Człowiekowi zarabiającemu 800 zł miesięcznie zabiera się ponad niemal połowę na ubezpieczenie zdrowotne, przy czym w momencie, kiedy potrzebuje on pomocy, nie uzyskuje jej, ale jest skazany na śmierć.

Czym zatem jest ubezpieczenie zdrowotne? Kradzieżą dokonaną na człowieku pracującym w jasnym świetle prawa. Dlaczego więc państwo i służba zdrowia mogą kraść (pobieranie opłat i nie dawanie niczego w zamian nie może być inaczej nazwane niż kradzież), nie ponosząc za to konsekwencji? Oto jest pytanie. To samo dotyczy eutanazji. Dlaczego służba zdrowia może zabijać człowieka w pastwie, gdzie jest to zabronione, i robić to w świetle prawa bez żadnych konsekwencji?

Authors

Related posts

Top