Polskie umieralnie

Na pytanie o to, co jest wartościowe, usłyszymy, że życie. Znaczenie ma nie tylko to ziemskie życie, ale i życie po śmierci. Śmierć jest ważna. Umieranie. To, jak się umiera. Tylko dlaczego nie można godnie żyć w kraju katolickim i ze spokojem pójść do szpitala, ze spokojem ducha i z przekonaniem, że tam nie stracisz życia?

Szpital w małym miasteczku. Ludzie nazywają go umieralnią. Dlaczego? Przecież szpital to miejcie, gdzie leczy się ludzi. Jednak tu jest inaczej. Kiedy pytam o to odwiedzających, jedna z kobiet mówi: moja babcia tu umarła, mój dziadek, teraz leży tu moja druga babcia. Nie chcę, żeby też umarła.

Co zrobić, aby uchronić przed śmiercią w szpitalu? Jak zabezpieczyć chorą osobę przed oszczędzaniem na niej środków medycznych, leków? Jak można pomóc? Może łapówka? Ludzie są zdeterminowani. Zdeterminowani i biedni. Czy ktoś, kto ma w „umieralni” małe dziecko nie zrobi i nie odda wszystkiego, aby je ratować?

Płacą ci, którzy chcą, aby zabić, i płaca ci, którzy boją się o to, że zabiją. Tylko ci, którzy dostają, są zawsze ci sami.

hastagi na stronie:

#kobiety na falach

Authors
Tags , , , , ,

Related posts

Top