Napisał do sądu o szybką śmierć. Poprosił o eutanazję…


Adam Gibek z Głogowian w Małopolsce chciałby umrzeć godnie, bez bólu, najlepiej we śnie. Ale spodziewa się, że będzie inaczej. Gdy już całkiem straci siły, zawiozą go może do szpitala,...

Adam Gibek z Głogowian w Małopolsce chciałby umrzeć godnie, bez bólu, najlepiej we śnie. Ale spodziewa się, że będzie inaczej. Gdy już całkiem straci siły, zawiozą go może do szpitala, gdzie utknie opuszczony na korytarzu, jak to człowiek bez grosza. Będzie się męczył.

Dlatego napisałem do sądu prośbę o dobrą, szybką śmierć – tłumaczy Gibek. – Będę pisał pozwy, nawet do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości albo ONZ. Niech osądzą, czy człowiek, który przepracował 25 lat w drukarni, w ołowiu, chociaż urodził się z niesprawną ręką, może wyżyć za 500 zł renty.

Gdy Gibek napisał pozew, było trochę szumu. Sąd Okręgowy w Krakowie pozew mu zwrócił, kazał uzupełnić braki formalne. Sędzia tłumaczył, że polskie prawo nie zezwala na eutanazję, bo jest to przestępstwo przeciwko życiu.

Wykańczanie nędzą

Jednak do Adama Gibka przyszło wezwanie do wpłacenia 600 złotych opłaty sądowej. – Przewlekają. Gdybym tyle miał, tobym nie prosił o śmierć – krzywi się rencista.. – Ale zgodnie z przepisami poprosiłem o umorzenie kosztów, czekam na decyzję. I dalej domagam się eutanazji.

Gibek nie widzi przed sobą przyszłości. Jego dzieci wyjechały do Anglii, od Polski trzymają się z daleka. Dla niego każdy dzień to kolejny dylemat – dziś na obiad ziemniaki z kapustą czy bez kapusty. Uważa, że państwo wygnało jego dzieci, a ich ojca chce wykończyć nędzą.

- Pracowałem od 15 roku życia, państwo nigdy mnie nie utrzymywało, płaciłem podatki – dodaje Gibek. – Urodziłem się z ręką krótszą o 15 cm, ale to jakoś ukrywałem, byle pracować. Gdy już nie mogę, bo mam chory kręgosłup, cukrzycę, duszności, depresję, chorobę Forestiera, czyli zachodzą mi na siebie żebra, ledwo chodzę, to dostaję tyle renty, że tylko się powiesić.

Jestem dziad

Nie ukrywa, że ma za sobą dwie próby samobójcze. Nie jest odporny psychicznie. – Z powodu poniżenia. Żyłem uczciwie, nie marnowałem zarobków, nie piłem, dbałem o dom. Byłem ambitny. Myślałem, że jestem kimś. A na starość jestem dziad; ciężar dla siebie i państwa. W dodatku samotny, bo rozstałem się z żoną. Jeszcze tylko, żeby nie umierać bez sensu, zrobię rozgłos z pozwem o eutanazję i pożegnam się z tym światem – zapowiada Gibek.

szukano:

Rozwiń TAGI

Related posts:

  1. Śmierć na życzenie dziecka O tym co się dzieje w Holandii – jest głośno. To, jak rząd chce się targnąć na coraz więcej ludzkich istnień, w tym dzieci – przechodzi jakiekolwiek pojęcie. Holenderska opozycja uznała za "przerażający" projekt ustawy o eutanazji, zatwierdzony przez rząd...
  2. Zmęczony życiem Co oznacza: być zmęczonym życiem? Czy człowiek może być zmęczony na tyle życiem, ze chce już je przerwać? I w końcu, czy człowiek ma prawo do tego, aby przerywać życie? Często lekarze przestają się dziwić temu, ze ktoś chce przerwać...
  3. Śmierć na życzenie a samobójstwo Według dr. Zbigniewa Żylicza, onkologa, dyrektora hospicjum Rozenheuvel w Rosendaal pod Arnhem, który od 20 lat pracuje w tym kraju, około 75 proc. eutanazji dokonują lekarze rodzinni. Większość chorych na raka umiera właśnie w domach, nie w szpitalach....
  4. Wolny człowiek może decydować? Zwolennicy eutanazji odwołują się często do argumentacji, że ostatecznym dysponentem własnego życia jest sam człowiek. Ich zdaniem, jeżeli człowiek jest wolny, to może sam decydować o swoim życiu....

RozwiD TAGI