Jaka śmierć jest godna?

Idąc tropem tych, którzy opowiadają się za eutanazją, stwierdzimy, że uważają oni, iż naturalna śmierć człowieka i jego cierpienie – jest niegodne. Godnym zaś będzie rezygnacja z tego cierpienia. Zatem, zwolennicy eutanazji uważają, że istnieje śmierć godna (eutanazja) i niegodna (naturalna śmierć poprzedzona cierpieniem).

Powołam się na autorytet w dziedzinie bioetyki, prof. PAT dr hab. Tadeusza Biesagę z Katedry Bioetyki Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, który pisze o tym:

Twierdzenie, że zadana sobie śmierć samobójcza nadaje choremu godność, a niezadana odbiera mu to miano, jest perwersją etyczną. Dyskryminuje ono wszystkich chorych niepełnosprawnych i cierpiących, którzy w imię swej godności mężnie idą przez życie i choroby. Jeśli godną śmiercią ma być choroba bez cierpienia, a każda przedłużająca się choroba jest jakimś osobistym, rodzinnym czy społecznym dramatem, to w takim razie niegodne się staje związane z tym cierpienie oraz życie chorego i cierpiącego. W ten sposób dbałość o godną, medycznie i estetycznie kontrolowaną śmierć obdziera z godności tego, o którego w tym wszystkim chodzi.

Można sobie wyobrazić, jak będą wyglądać odwiedziny chorego przez osoby o mentalności proeutanatycznej. Podczas każdej wizyty będą się domagać od niego tzw. godnego zachowania, czyli decyzji, aby w końcu poprosił o eutanazję i szlachetnie zakończył swe życie. Nietrudno dostrzec, że oczekiwania te implikują pogląd, że życie, które chory prowadzi, jest niegodne, że zwlekając z tą decyzją, zachowuje się niegodnie, że ma szansę nadać sens swojemu życiu i swojej chorobie wtedy, kiedy podda się w końcu procedurze „godnej śmierci”, czyli eutanazji.

Dalej pisze on: Wprowadzenie legalnej, usankcjonowanej przez instytucje danego państwa i społeczności eutanazji podważa tezę, że chory jest bezwzględną wartością. Jego przeżycia, że jest ciężarem dla otoczenia, nie będą uchylone, ale usankcjonowane prawem. Społeczność potwierdzi, że jest ciężarem, że jego życie nie ma sensu i powinien się odważyć na taki czy inny rodzaj eutanazji.

Czasami trzeba się odwołać do wyobraźni, aby człowiek mógł sobie uświadomić to, co przekracza jego możliwości poznawcze na danym etapie życia. Dlatego każdy, kto uważa, ze eutanazja jest wielkim darem i wybawieniem, powinien zadać sobie pytanie: czy chcę, aby w przyszłości moja rodzina, moje dzieci, naciskały, abym poddał się śmierci? Czy będę się czuł godnie, kiedy moi najbliżsi będą namawiać mnie na śmierć, ponieważ wtedy zaoszczędzą na moim życiu, nie mówiąc już o tym, jak na nim zaoszczędzi państwo, w którym żyję, i które wypłaca mi emeryturę?

Być może, wtedy będzie już za późno na odwrócenie całej machiny śmierci, jaką jest eutanazja, pod każdą z możliwych jej nazw.

hastagi na stronie:

#przykłąd eseju #esej o śmierci #esej na temat eutanazji

Authors

Related posts

Top