Eutanazja wynikiem kryzysu medycyny

Eutanazja wynikiem kryzysu medycyny – konferencja „Zbrodnie medycyny XX wieku”

Eutanazja jest wynikiem kryzysu współczesnej medycyny, polityki społecznej i rodziny – uważa prof. Stanisław Pużyński, krajowy specjalista ds. psychiatrii. Jego wystąpienie było częścią konferencji naukowej „Zbrodnie medycyny XX wieku”, zorganizowanej m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Ogólnoniemiecką Grupę Roboczą Badania Historii „Eutanazji”. Spotkanie zakończyło się 22 maja w Warszawie.

Prof. Pużyński przypomniał, że w ostatnich latach sprawa eutanazji dyskutowana jest już nie tylko jako problem teoretyczny – tak była rozpatrywana od początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia – ale także praktyczny, ponieważ w niektórych krajach jest ona zalegalizowana, np. w Holandii i Belgii. W niektórych krajach są także podejmowane działania zmierzające do legalizacji eutanazji, trwa publiczna dyskusja na ten temat. Eutanazja jest również przedmiotem zainteresowania różnych gremiów Unii Europejskiej, chociaż nie podjęto żadnych konkretnych działań w tej sprawie.

Oficjalnym motywem legalizacji eutanazji są przesłanki humanitarne, czyli dążenie do zapewnienia człowiekowi prawa do decydowania o swoim losie, szczególnie gdy jest dotknięty nieuleczalną i dolegliwą chorobą. Prawne usankcjonowanie miało zapobiec nadużyciom „skracania cierpień” nieuleczalnie chorych pacjentów. Jednak zalegalizowanie eutanazji w Holandii otworzyło możliwości do jej powszechnego stosowania. Według szacunkowych danych obecnie w tym kraju jeden na pięć zgonów (ok. 20 proc.) wiąże się ze stosowaniem eutanazji. Wykonuje się tam rocznie ok. 4,5 tys. eutanazji oraz 15 tys. tzw. „sedacji terminalnych”, czyli podawania pacjentowi zwiększonych dawek środków nasennych z jednoczesnym zaprzestaniem odżywiania go. Eutanazja jest stosowana nawet bez zgody pacjenta, często na życzenie rodziny lub opiekunów. Coraz częściej holenderscy chorzy nie chcą iść do szpitala obawiając się, że zostaną tam uśmierceni.

Prof. Pużyński stwierdził, że w Polsce nie ma wiarygodnych danych o stosowaniu eutanazji, ponieważ świadome i celowe pozbawianie kogoś życia jest w świetle polskiego prawa zabójstwem niezależnie od motywów. „Natomiast jest prawdopodobne, że w niektórych sytuacjach klinicznych, niektóre działania mogą spełniać kryteria eutanazji, chociaż nie są tak nazywane” – uważa krajowy specjalista ds. psychiatrii. Istnieją natomiast dane co do poglądów i postaw polskiego społeczeństwa na temat eutanazji. Popiera ją 37-50 proc. ankietowanych. Co dziesiąty lekarz deklaruje, że w przypadku legalizacji eutanazji w Polsce byłby gotów w niej uczestniczyć.

Eutanazję, w zależności od metody jej stosowania, dzieli się na eutanazję czynną, bierną i „samobójstwo w asyście lekarza”. W tym ostatnim przypadku lekarz na życzenie chorego udostępnia środek uśmiercający, zwykle lek, który w zwiększonej dawce zabija. Eutanazja czynna dokonywana jest bez zgody pacjenta, na życzenie rodziny lub opiekunów, wówczas lekarze podają choremu środek uśmiercający. Eutanazja bierna polega na zaprzestaniu udzielania pomocy choremu.

Prawo holenderskie pozwala także na dokonywanie „samobójstwa w asyście lekarza” osobom cierpiącym na przedłużającą się depresję. Prof. Pużyński zdecydowanie potępia tego rodzaju praktyki, ponieważ zniechęcenie do życia i pragnienie śmierci jest wspólną cechą stanów depresyjnych i u większości pacjentów przemija wraz z objawami choroby.

Profesor zauważył też, że podczas dyskusji w mediach o możliwości zalegalizowania eutanazji przeważają argumenty natury filozoficznej, prawnej i etycznej, brakuje za to publikacji na temat pomocy nieuleczalnie chorym w końcowej fazie życia. Jeszcze mniejsza jest liczba badań dotyczących leczenia zaburzeń depresyjnych u nieuleczalnie chorych.

Zdaniem prof. Pużyńskiego, eutanazja, której szczególną formą jest tzw. „samobójstwo w asyście lekarza”, jest przejawem kryzysu współczesnej medycyny i polityki społecznej w rozwiniętych krajach świata.

Kryzys medycyny wynika z bezradności w udzielaniu pomocy ludziom, którzy dzięki postępom wiedzy medycznej żyją dłużej niż dawniej. Wdrażaniu nowych, efektywnych metod terapii nie towarzyszy rozwój medycyny paliatywnej, systemu pomocy chorym w stanach terminalnych.

Z kolei wzrastające koszty świadczeń zdrowotnych sprawiają, że drogie metody terapii są dostępne tylko dla wybranych grup społecznych, z wyraźną dyskryminacją osób w wieku podeszłym oraz chorych nieuleczalnie.

Eutanazja jest też przejawem kryzysu rodziny, dla której opieka nad nieuleczalnie lub przewlekle chorym ojcem lub matką, współmałżonkiem lub dzieckiem jest „nadmiernym obciążeniem” psychicznym lub materialnym.

Dopuszczanie eutanazji narusza podstawowe standardy postępowania lekarskiego: zasadę ochrony życia, zasadę zaufania w relacji pacjent-lekarz, zaciera granicę pomiędzy leczeniem i zabijaniem. Sądzę, że lekarz, zwłaszcza psychiatra, ma prawo i obowiązek odmowy udziału w jakimkolwiek etapie działań zmierzających do uśmiercania chorych – powiedział prof. Pużyński.

Jego wykład „Eutanazja a choroba psychiczna. Legalizacja eutanazji i jej rezultaty” był częścią dwudniowej konferencji naukowej „Zbrodnie medycyny w XX wieku. Zaprzeczanie – wyjaśnianie – nauczanie¨, zorganizowanej wspólnie przez Instytut Pamięci Narodowej Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Ogólnoniemiecką Grupę Roboczą Badania Historii „Eutanazji” i Przymusowej Sterylizacji, Instytut Psychiatrii i Neurologii oraz Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Prelegenci z Polski i Niemiec mówili o zbrodniach medycznych z okresu III Rzeszy, ludobójstwie pacjentów szpitali psychiatrycznych, eutanazji chorych psychicznie dorosłych i dzieci, przymusowej sterylizacji oraz aborcji wśród polskich robotnic w czasie II wojny światowej.

im (KAI) / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna

hastagi na stronie:

#eutanazja a medycyna #Badania eutanazja

Authors

Related posts

Top