Dlaczego boimy się śmierci?

Dlaczego boimy się śmierci?

autorem artykułu jest Jakób Sztajber


Dlaczego boimy się śmierci?





Strach przed śmiercią dotyczy niemal każdego człowieka, a pytanie dlaczego, jest wciąż jakby poza świadomością, bo najczęściej uciekamy od tego tematu, pozostawiając go na dalszą, nie określoną perspektywę.

Śmierć dla większości oznacza koniec, a jeśli dodać do tego tak mocne przywiązanie do ciała czyli materii, jawi się odpowiedź.

Nadanie materii najważniejszego znaczenia ma swoje konsekwencje, a szczególnie widoczne są one w odniesieniu do własnego ciała, choć nie tylko, gdyż dotyczy to wszystkiego, co materią jest.

Duży, by nie powiedzieć najważniejszy wpływ na wytworzony strach ma wychowanie. Właściwie na każdym kroku towarzyszą dziecku informacje o śmierci, najpierw w rodzinie, gdy jakiś krewny umiera, potem w szkole, i dalej poprzez dorosłe życie.

W szkole uczy się o nieuchronności śmierci jako konsekwencji narodzin, co zaświadcza tylko o tym, że, co się narodziło musi umrzeć.

1129770_arlington_national_cemetryMateria, materia i tylko materia, oto jedyny cel nad którym zastanawia się człowiek poszukując metod jej pomnażania, zapominając całkowicie o tym, co stanowi istotę, czyli życie.

Jako człowiek składam się z ciała, wielu narządów, wody i wielu innych składników, które tworząc ciało, tworzą istotę ludzką, człowieka. O tym, że ta istota to nie tylko ciało, a więc materia wie prawie każdy, nawet naukowcy co raz częściej to potwierdzają, choć wciąż jeszcze nie bardzo mogą pojąć z czego jeszcze tenże człowiek się składa.

Są w człowieku pewne elementy nie materialne, nieuchwytne, a przez to nie do zbadania, zmierzenia czy ujrzenia. I to właśnie one stanowią jądro człowieka, są tym czymś odpowiedzialnym za jego funkcjonowanie w obrębie wirtualnym.

Ta wirtualność to dla jednych duchowość, dla innych dusza, dla innych jeszcze Bóg. I jakby tego nie nazwać sprowadza się to do jednego, do umiejętności czysto niematerialnych, choć znajdzie się na pewno wielu, którzy sprzeciwią się temu stanowczo, nazywając to procesem chemicznym czy też jeszcze inaczej.

Chodzi tu oczywiście o myśli i wyobraźnię, główne elementy będące dla człowieka narzędziami o niewyobrażalnych możliwościach. Jednakże wciąż nie potrafimy posługiwać się tymi narzędziami, a przynajmniej daleko nam do doskonałości.

Tak oto człowiek podzielił siebie na dwie części; materialną i duchową, rozrywając się, co sprawiło, że żyje teraz w rozerwaniu, borykając się z różnymi trudnościami . Skupił się wyłącznie na jednej, a jego myśli i wyobraźnia tylko wokół tej osi się obraca, co prowadzi do zachwiania równowagi, a właściwie to do dominacji jednej tylko części.

Materia podlega śmierci, to nie ulega wątpliwości.

Co więc się dzieje z tym, co niematerialne?

Życie, jest całe, niepodzielne, nie rozerwalne, nie można przecież podzielić go na połowę, bo to tak, jakbyśmy swoje ciało rozdzielili na dwie części, nadając w dodatku jednej, większe znaczenie, zapominając zupełnie o drugiej.

Myśli i wyobraźnia, to te elementy dzięki którym jesteśmy w stanie pokonywać czas i przestrzeń, i to dzięki nim dokonuje się postęp cywilizacji, postęp techniczny, co szczególnie wyraźnie widać w ostatnich latach.

Wyobrażając sobie teraz jakiś problem, człowiek znajduje dla niego rozwiązanie, bo dzięki wyobraźni, pokonując czas i przestrzeń dostaje się tam, gdzie potrafi dostrzec odpowiednie rozwiązania.

Wszechświat, niewyobrażalna dla nas wielkość, często określana jako bezmiar, zawiera wszystko. Cały problem w tym, że niejako sami stawiamy sobie bariery, których następnie nie potrafimy przekroczyć, bo nastawienie psychiczne do danego zagadnienia ma olbrzymie, by nie powiedzieć najważniejsze znaczenie. Skoro uważamy, że jest on nie do osiągnięcia, to już na samym początku wykluczamy możliwość jego osiągnięcia, bo z chwilą takiego stwierdzenia uruchamiamy pewien proces, a jako, że jest on nasz, nikt za nas nie zmieni jego parametrów.

To właśnie jest w nas najgorsze, to z góry określone nastawienie, a przecież nie wiedząc, co się za chwilę wydarzy, nie powinniśmy autorytatywnie stwierdzać, że to czy tamto jest niemożliwe.

Odnosi się to także do śmierci. Na dobrą sprawę prawie każdy na nią czeka. Czy można więc się dziwić, że w końcu nadchodzi, że spełnia się nasze życzenie?

We wszechświecie znajduje się cała wiedza wszechświata, a to oznacza, że każdy w każdej chwili może z niej czerpać do woli, i nie jest to zarezerwowane dla wybranych. Takie stwierdzenie świadczy tylko o tym, że autor tych słów chce sobie nadać znaczenie, chce podporządkować sobie innych, co jest perfidnym kłamstwem.

Spotkałem się ostatnio z wieloma takimi przypadkami, nazywali siebie różnie, zawsze jako ci z przeszłości, przypisywali sobie dary od Boga, uzdrawiali pobierając za to pieniądze, co najlepiej świadczy o ich perfidii.

Uwierzyć w siebie, w swoje możliwości, oto jedyne zadanie jakie każdy ma do wykonania, bo tam, gdzieś wewnątrz, ukryte są jedyne prawdy danego człowieka. Nikt nigdy nie może stanowić za drugiego, chyba, że ten na to pozwoli.

Przeszłość dawno minęła, nawet jeżeli minęła tylko sekunda. Jest tylko tu i teraz, a to znaczy, że w tej właśnie chwili musimy wykonać najlepiej jak potrafimy to, co jest do zrobienia. Skupiając się na tej chwili, na konkretnym zajęciu, stajemy się mistrzem, tworzymy, jest to właśnie cud, do którego tak bardzo tęsknimy.

Co więc dzieje się z tym, co niematerialne, czyli z życiem?

Wniosek jest bardzo prosty. Życie jako nie materia nie może podlegać prawom materii, jest to bowiem energia, energia nie mająca początku ani końca, z tej też racji jest tylko wszystkim.






Jakób Sztajber, publikacja tylko w niezmienionej formie.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

hastagi na stronie:

#dlaczego boimy sie smierci #dlaczego człowiek musi umrzeć #dlaczego czlowiek musi umierac

Authors
Tags ,

Related posts

Top